środa, 7 lipca 2010

siódmy lipiec 2010 r.



























Wczoraj odbył się mecz półfinałowy między Urugwajem a Holandią, wynik 2:3 dla Holandii. Niestety Urugwaj nie będzie walczył o puchar ale o 3 miejsce w tzw meczu pocieszenia, tylko ciekawe z kim, bo dziś o finałowy mecz będzie grać Hiszpania z Niemcami, więc dopiero wieczorem się okaże, kto stawi czoło walecznym piłkarzom z Urugwaju. Nie ukrywam, że jest mi przykro, że nie doszli do finału, ale mimo to podziwiam ich determinację i walkę! Piękny mecz, piękne bramki, piękna gra! Nie ustawali w staraniach o 3 bramkę i to jest właśnie wspaniałe, że gra się do końca, do ostatniego gwizdka, nie poddaje się tylko brnie do przodu. Rewelacyjna postawa zawodników Urugwaju! Szacunek i ukłony!

Z innej beczki, byliśmy na dwudniowym urlopie w Sulejówku. Wyrwaliśmy się z miasta i przenieśliśmy się do innego wymiaru, że tak to określę. Zwiedziliśmy Opactwo Cystersów, jest fantastyczne, stare, ciche, piękne, z historią w tle. Na ścianach ręcznie wykonane freski, do tego drewniane i ozdobione siedzenia, a także znaki/herby na ścianach. To dodaje uroku i jednocześnie pozwala przenieść się w czasie. Potem Sulejowski kościół. Bez pośpiechu, bez nerwów, w upale, ale co tam! Drugi dzień to opalanie, koszykówka i basen. Wszystko to sprawiło nam frajdę. Ja marzyłam o pływaniu. I spełniłam swoje marzenie, tylko że okazało się, że nie mam kondycji, takiej jak kiedyś. Poczułam wszystkie mięśnie! Przez dwa dni bolało mnie całe ciało. Ale nic to, było super! Nie mogę jeszcze dojść do siebie, to tylko dwa dni, ale jaka radość! Mam zdjęcia, więc lada moment je zamieścimy.

Z wyjazdu na koncert Pearl Jam nic nie wyszło, ale to nie oznacza, że jeszcze kiedyś nie przyjadą do Polski, bo najwyraźniej lubią nasz kraj. Zatem czekam na kolejny raz!

Urlop szykuję na koniec sierpnia i początek września, tym razem na dwa tygodnie! W planach wyprawa w Góry Stołowe. Wystarczy tydzień, by znów poczuć się jak w innym wymiarze! Już nie mogę się doczekać!

Prezydentem został Bronisław Komorowski. Bez komentarza.

1 komentarz: