poniedziałek, 21 marca 2011

Wreszcie fajna i śmieszna komedia...


Lubię filmy, które są zrobione z głową. Mają wstęp, rozwinięcie, punkt kulminacyjny i koniec. Wreszcie udało mi się zobaczyć zabawny film. Mowa o "Dzień dobry TV".
Główna bohaterka otrzymuje posadę producenta programu w telewizji śniadaniowej. Po zwolnieniu jednej z gwiazd prowadzących, zatrudnia swojego "guru", dziennikarza uhonorowanego wieloma nagrodami. No i zaczyna się zabawa... Film świetny. Genialna obsada Diane Keaton, Harrison Ford czy Rachel McAdams gwarantują, że ogląda się z ogromną przyjemnością. Harrison w świetnej formie, Keaton jak zawsze rewelacyjna, McAdams ujmująca. Jeśli mój mężczyzna się nie nudził i się uśmiał, to jest znak, że to film dla każdego.
Obecnie jesteśmy na etapie II sezonu serialu "EVENT - Zdarzenie". Fabuła w skrócie jest taka... na Ziemi ląduje statek kosmiczny, a jego pasażerowie zostają zamknięci w specjalnie zbudowanym ośrodku i przez 66 lat przesłuchiwani, badani etc. Serial trzyma w napięciu i naprawdę wciąga widza.
I mamy WIOSNĘ:):):) Nareszcie koniec zimy!

czwartek, 17 marca 2011

Normalnie SUPER!

Dziś koleżanka w pracy pokazała mi jak można tanio i fajnie robić zakupy. Nie chodzi tu o "zakupy zakupy", tylko takie na które zazwyczaj nie masz czasu lub z racji ceny nie jest osiągalne. Niektóre usługi jak wiemy są drogie, ale tu można znaleźć prawdziwe perełki. Rewelacja!
Oto linki:
http://www.snuper.pl/miasta/polska
http://www.groupon.pl/oferty/cala-polska

piątek, 11 marca 2011

Obejrzałam "Skąd wiesz?" ("How do you know?")


Nastawiłam się na super komedię romantyczną. Obsada rewelacyjna, romantyzm był i kilka zabawnych momentów, ale czegoś mi zabrakło w tej historii. Ok, główna bohaterka - Lisa - nie zostaje przyjęta do kobiecej drużyny basketballowej, ale nie jest pokazane jak stara się sobie ułożyć życie zawodowe. Wszystko skupia się i kręci się na poszukiwaniach partnera idealnego. Postać Georga jest za to interesująca i pełna zagadek. Ojciec Georga - grany przez Jacka Nicholsona - wplątał go w aferę, z której są dwa wyjścia, albo on pójdzie do więzienia albo syn. Natomiast Matty, chłopak Lisy, który jest lekkoduchem, odkrywa uroki bycia w związku z kobietą. Pech sprawia, że na ich drodze pojawia się George, dzięki któremu Lisa odkrywa czym jest miłość.
Film mnie nie porwał, ale gdy w telewizji są powtórki, to faktycznie warto obejrzeć.

czwartek, 10 marca 2011

Grzech główny i wykluczenie ze środowiska.

Co należy zrobić, by zostać wykluczonym ze środowiska? Wystarczy powiedzieć cokolwiek o narodzie żydowskim. To wystarczy, by stać się antysemitą. Bycie rasistą lub homofobem to już takie nieaktualne, ale bycie antysemitą to najgorsza zbrodnia.
Jak widać z ostatnich doniesień medialnych jest kilka osób, które naraziły się bardzo na krytykę, jak choćby genialny John Galliano, Roger Waters z Pink Floyd czy na naszym podwórku Szymon Majewski Show. Jeśli chodzi o genialnego Galliano, to komuś bardzo zależało na zdyskredytowaniu go w oczach świata mody, najwyraźniej pracował zbyt ciężko, a daru tworzenia pięknych ubrań, ktoś mu pozazdrościł. Ktoś go podszedł, to takie oczywiste. Być może nie chciał się zgodzić na jakiś biznes lub układ i tak go ukarano. Tak czy inaczej, media oszalały, Galliano został wykluczony. Jego ostatni pokaz był rewelacyjny, jak każdy zresztą. Mam nadzieję, że będzie nadal tworzył i nie podda się presji środowiska. Szkoda byłaby niepowetowana.
Roger Walters przeciwstawia się ekspansji i zapędom kolonialnym rządu izraelskiego. Świat widzi działania zmierzające do pozyskania większych obszarów przez Izrael i nie reaguje. Obywatele Palestyny walczą o prawo do godności i spokojnego życia. Należy wspierać naród, który walczy o swoje prawa, a nie udawać, że nie ma problemu.
A nasze podwórko, nie jestem fanką Szymona Majewskiego Show, jest nudny i nie ma się z czego śmiać. Serio, kilka razy próbowałam znaleźć coś zabawnego w tych skeczach, ale nie udało mi się. Mam zapewne inne poczucie humoru. Więc nie mogę się wypowiedzieć.
Żyję w mieście czterech kultur. Nie mam nic przeciwko Żydom, Rosjanom, Niemcom i Polakom. Bądźmy względem siebie uczciwi i szanujmy naszą odmienność. Nie narzucajmy sobie nawzajem, jak mamy myśleć i żyć. To dopiero geszeft!

środa, 9 marca 2011

Jestem nietypowa ...

Jest 9 marzec 2011r. i czekam z niecierpliwością na wiosnę, która jest tuż tuż.
Czasami zdarza mi się przeczytać inne blogi i myślę sobie, że ludzie marudzą. Narzekają na pracę i rodzinę. Częściej dostaje się towarzyszom ich życia. Gdy ktoś jest singlem dla odmiany opisuje życie swojego kota lub psa, bo swojego życia nie ma. To smutne i przygnębiające. Ludzie stają się sobie obcy. Rzadko wychodzą z domu, nie odwiedzają najbliższych, zazwyczaj siedzą przed kompem na Facebook'u lub innym Twitter'ze. Oprócz tego, że mam tego bloga, to nie jestem "zapisana" do żadnego "klubu". Czy to kwestia czasu? Nie. Portale społecznościowe tego typu mnie nie bawią. Czy to oznacza, że jestem jakimś odmieńcem? Nie czuję tego w ten sposób. Na szczęście nikt mi tego nie narzuca. Pomimo, że w pracy jest masa młodych ludzi i 90% z nich to zagorzali "klubowicze", to nie czuję presji otoczenia. Cieszę się dobrą pracą, choć wiekowo jestem jedną z najstarszych osób. Jedno co zauważyłam, to fakt, że nie mam zbyt wielu tematów do rozmowy. Wydaje mi się, że jesteśmy jakby z innych światów. Ich przekonania i upodobania są dla mnie obce. To młodzi, wykształceni z wielkiego miasta...