środa, 9 marca 2011

Jestem nietypowa ...

Jest 9 marzec 2011r. i czekam z niecierpliwością na wiosnę, która jest tuż tuż.
Czasami zdarza mi się przeczytać inne blogi i myślę sobie, że ludzie marudzą. Narzekają na pracę i rodzinę. Częściej dostaje się towarzyszom ich życia. Gdy ktoś jest singlem dla odmiany opisuje życie swojego kota lub psa, bo swojego życia nie ma. To smutne i przygnębiające. Ludzie stają się sobie obcy. Rzadko wychodzą z domu, nie odwiedzają najbliższych, zazwyczaj siedzą przed kompem na Facebook'u lub innym Twitter'ze. Oprócz tego, że mam tego bloga, to nie jestem "zapisana" do żadnego "klubu". Czy to kwestia czasu? Nie. Portale społecznościowe tego typu mnie nie bawią. Czy to oznacza, że jestem jakimś odmieńcem? Nie czuję tego w ten sposób. Na szczęście nikt mi tego nie narzuca. Pomimo, że w pracy jest masa młodych ludzi i 90% z nich to zagorzali "klubowicze", to nie czuję presji otoczenia. Cieszę się dobrą pracą, choć wiekowo jestem jedną z najstarszych osób. Jedno co zauważyłam, to fakt, że nie mam zbyt wielu tematów do rozmowy. Wydaje mi się, że jesteśmy jakby z innych światów. Ich przekonania i upodobania są dla mnie obce. To młodzi, wykształceni z wielkiego miasta...

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz