czwartek, 20 października 2011

Po wakacjach i już w jesiennych barwach.



Wakacje wspaniałe, morze, plaża, mewy, poprostu uroczo... ale to było w sierpniu, a teraz jest październik i jesienna aura. Muszę zamieścić fotki z nad morza!

A co do jesieni, to zrobiło się buro, a było tak pięknie i słonecznie. Już wyjęłam swetry i ciepły płaszcz. Udało mi się kupić pyszną herbatę Liptona Almond and Cherry, która przypomina mi ciepłe dni we Władysławowie. Dobrze jest sobie przywoływać w pamięci te momenty, w których było nam cudownie. W pracy urwanie głowy, bo zbliża się kolejny festiwal, więc telefony dzwonią i ludzie mail'e piszą. Tak poza jednorazowymi wypadkami losowymi, dni upływają mi spokojnie.

Adam znalazł fajny film, to klimatyczna komedia romantyczna z fantastyczną muzyką w tle. Historia przezabawna, aktorzy kapitalni, taki film to balsam na duszę po całym dniu pracy.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz