piątek, 10 sierpnia 2012
Dziecko w drodze ...
Spodziewamy się dziecka!
Oczekujemy chłopca, któremu nadamy imię Jarema.
Jestem prze szczęśliwa! To moje pierwsze dziecko i jak każda przyszła mama mam czasem nieprzespane noce, za to szybko zasypiam, ot jeden z uroków bycia w ciąży. Okryłam wiele innych, np. swędzenie na ciele i pojawiające się nowe wykwity, huśtawka nastrojów itp.
Początek był bardzo spokojny, w ogóle nie sądziłam, że jestem w ciąży. Nie miałam typowych dolegliwości, czyli nudności i zgagi, co było przyjemną stroną mojego stanu. Niestety swędzenie jest dokuczliwe, choć można i trzeba to przetrwać. Poza tym doszedł stan zapalny dziąsła, ale że mam świetną panią stomatolog i poradziła mi, że powinnam używać Lakalut active i płukać ziołami, np. rumiankiem. Oprócz tego dopadło mnie przeziębienie, więc aby szybko dojść do siebie musiałam pić herbatę z cytryną i sokiem ze świeżych malin, wcinać czosnek a na katar kupiłam sobie Afrin z oczyszczonej morskiej wody. Normalnie to brałam Polopirynę C i coś do ssania, a tu babcine metody. Ale przeszło! Poza tym częściej odwiedzam kibelek.
Teraz, co tydzień czytam, o tym jak rozwija się dziecko i jak to wpływa na mnie. To niesamowite, ale już urósł mi brzuszek i Adaś śmieje się, że połknęłam piłkę, bo jest twardawy. Wyczekuję pierwszego kopnięcia, gładzę się po brzuchu i mówię do dzidzi.
Kupiłam już kilka ubranek, są słodkie! Poza tym, dostaliśmy też ciuszki w prezencie. Choć czeka nas jeszcze masa zakupów, ale już zaczęłam robić rekonesans na Allegro i w Ikei.
Zdjęcia są z 12 tygodnia, a obecnie nasze maleństwo jest już większe, bo na dzień dzisiejszy jestem w 18 tygodniu ciąży!
Z innych rzeczy, to że rosnę staje się faktem, zatem niezbędne staną się też zakupy dla mnie. Już znalazłam fajne miękkie bawełniane spodnie i wcale nie w dziale z odzieżą ciążową, tylko w normalnym i to jest najlepsze! Działy ciążowe są droższe od zwykłych, nawet o 30zł na ubraniu. To dużo. Oprócz spodni na jesień i zimę ze specjalnym materiałem nieuciskowym na brzuch, to nic innego tam nie kupię. Wolę zaopatrzyć się w rozmiar XL lub w ostateczności XXL. Póki co to tyję rozsądnie, bo ważąc się raz na 3-4 tygodni, przybywa mi 1kg, tak mniej więcej. To chyba nie tak źle.
Patrzę jak rośnie nasz dzidziuś i liczę tygodnie ...
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)


Brak komentarzy:
Prześlij komentarz