poniedziałek, 22 lutego 2010
dwudziesty drugi dzień lutego 2010
Mój domek zyskał nowy mebel w postaci stolika. Mała rzecz a cieszy:) Wyposażenie naszego gniazdka zabierze nam trochę czasu. Jak przystało na kamienice w centrum Łodzi nie ma tam centralnego ogrzewania, łazienki nie wspominając o ciepłej wodzie. Trzy rzeczy, bez których żyje się ciężej i z roku na rok ich brak bardziej doskwiera. Żyjemy w XXI wieku i czasem zastanawiam się, czy to Śródmieście europejskiego kraju, czy może wieś w głębokiej Rosji. Czy naprawdę jesteśmy biednym miastem i nie stać nas na udogodnienia dla jego mieszkańców, czy może jesteśmy notorycznie okradani. Doprawdy czy poza mną nikomu to nie przeszkadza? Czyżbym miała zbyt wygórowane marzenia i są one nierealne? Nie wydaje mi się. To w końcu podstawowe wyposażenie, nic wyszukanego.
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz